Ale było teraz, nucąc do życia: migotanie, dostosowanie tarczy, nowy spiker, jego głos wstrząśnięty i pusty. Potem pojawił się pierwszy obraz i było to niszczycielskie: prawdziwy świat, świat nienawiści, bólu i horroru, uderzając w nią jak zaciśniętą pięść.
(But it was on now, humming to life: a flicker, an adjustment of the dial, a new announcer, his voice shaken and hollow. Then the first image appeared, and it was devastating, the real world, the world of hate and pain and horror, slamming right into her like a clenched fist.)
W „Patrząc na zewnątrz” T. Coraghessana Boyle'a postać doświadcza momentu, gdy technologia ożywa, ujawniając nową rzeczywistość przez ruch przełącznika. Ten moment oznacza znaczące przejście, ponieważ urządzenie zaczyna przedstawiać informacje przez bezcielesny głos, który przekazuje poczucie niepokoju i pilności.
Pierwszy pojawienie się obrazu jest przytłaczający, przedstawiający surową i niepokojącą rzeczywistość wypełnioną nienawiścią i cierpieniem. Ta gwałtowna konfrontacja z ciemniejszymi aspektami świata głęboko wpływa na tę postać, porównując doświadczenie do uderzenia silnego ciosu, podkreślając głęboki wpływ tego objawienia na jej postrzeganie rzeczywistości.