Britney byłaby lepszą prostytutką niż Christina. Jest grubsza.
(Britney would make a better prostitute than Christina. She's thicker.)
Cytat ten odzwierciedla bardzo prymitywne i lekceważące porównanie dwóch osób, Britney Spears i Christiny Aguilery, w oparciu o ich cechy fizyczne i wyobrażoną przydatność do wysoce napiętnowanego zawodu. Po pierwsze, takie uprzedmiotowienie kobiet, zwłaszcza celebrytek, jest problematyczne, gdyż sprowadza ich wartość do typu budowy ciała i utrwala szkodliwe stereotypy. Ocenianie kogoś jako „lepszego” lub „gorszego” na podstawie grubości lub jakichkolwiek cech fizycznych ignoruje jego talenty, osobowość i osiągnięcia jako artysty i człowieka. Zarówno Britney, jak i Christina wywarły znaczący wpływ na przemysł muzyczny, a ich udane kariery zasługują na uznanie poza ich wyglądem.
Zastosowany tu język jest poniżający i narusza normy płciowe, które surowo oceniają kobiece ciała i seksualność. Takie porównania często wyrządzają więcej szkody, zachęcając do osądu i braku szacunku wśród wielbicieli i społeczeństwa. Oprócz wpływu indywidualnego podkreśla to szerszy problem kulturowy mizoginii i zawstydzania ciała, powszechny w dyskursie publicznym i mediach. Niezbędne jest wspieranie kultury, która ceni jednostki w sposób całościowy, promuje szacunek i odrzuca zawężające i uwłaczające stwierdzenia.
Podsumowując, chociaż cytat może zostać odebrany jako próba żartu lub szokująca wartość, ostatecznie trywializuje ludzi i przyczynia się do niezdrowego spojrzenia na kobiece ciała i zawody powiązane z oceną moralną. Uznawanie celebrytów za wielowymiarowe jednostki, wykraczające poza jedynie ich formy fizyczne, to podejście w każdej rozmowie oparte na większym szacunku i dojrzałości.