Jaki biznes mam z tą fajką? Ta rzecz, która jest przeznaczona do spokoju, wysyłania łagodnych białych oparów wśród łagodnych białych włosów, a nie wśród rozdartej żelazno-szarych zamków, takich jak moje. Nic więcej nie zapali.
(What business have I with this pipe? This thing that is meant for sereneness, to send up mild white vapors among mild white hairs, not among torn iron-grey locks like mine. I'll smoke no more.)
W tym fragmencie „Moby-Dick” Hermana Melville'a mówca zastanawia się nad niewłaściwą naturą palenia fajki na ich obecnym etapie życia. Rura, obiekt zwykle związany z spokojnym i spokojnym, czuje się nie na miejscu wśród walk i obciążeń, które niosą. Zdjęcia „łagodnych białych oparów” i „łagodnych białych włosów” oznaczają spokojny starość, kontrastując z burzliwym doświadczeniem mówcy symbolizowanego przez „rozdarte zamki żelazo-szarcze”.
Ostatecznie mówca postanawia zaprzestać palenia, uznając, że ten czyn nie pasuje już do ich okoliczności. Ten moment refleksji podkreśla głębszy temat fragmentu: konflikt między pragnieniami spokoju a surowymi rzeczywistością życia. Rezygnacja mówcy w celu powstrzymania palenia sugeruje szerszą akceptację ich obecnego państwa i malejącej niewinności towarzyszącego wieku i doświadczeniu.