Wielki artysta zawsze jest przed czasem lub za nim.
(A great artist is always before his time or behind it.)
Ten cytat George'a Edwarda Moore'a bada ponadczasową naturę prawdziwego artyzmu i jego związek z postępem społecznym. Pomysł sugeruje, że wyjątkowi artyści często wydają się oderwani od bezpośrednich trendów swojej epoki, albo albo wprowadzają pionierskie koncepcje znacznie wyprzedzające swoją epokę, albo pozostają niezrozumieni, nierozpoznani, a być może nawet odrzuceni długo po wprowadzeniu innowacji. Tacy artyści kwestionują status quo i wprowadzają nowe perspektywy, które być może nie zostaną od razu docenione, ale mogą mieć wpływ na przyszłe pokolenia. Na przestrzeni dziejów postacie takie jak Vincent van Gogh, którego dzieła zyskały popularność dopiero po jego śmierci, są doskonałymi przykładami artystów, którzy wyprzedzili swoją epokę, a ich rewolucyjne techniki i głębia emocjonalna były zbyt niekonwencjonalne jak na tamte czasy. I odwrotnie, niektórzy artyści i pisarze wydają się bardziej dostosowywać do nastrojów panujących w ich epoce, przez co patrząc z przyszłej perspektywy, wydają się „za” krzywą. Ta dwoistość podkreśla pogląd, że prawdziwa kreatywność często wiąże się z przekraczaniem granicy między innowacją a tradycją. Skłania nas do rozważenia cierpliwości i wnikliwości, gdy oceniamy zajęcia artystyczne lub wynalazcze – uznając, że wartość przełomowej pracy może nie być od razu widoczna. Mówiąc szerzej, cytat zachęca do refleksji nad znaczeniem wizjonerskiego myślenia i odporności na nieporozumienia lub odrzucenie. Niezależnie od tego, czy znajdują się przed, czy za zakrętem, artyści ci rzucają nam wyzwanie, abyśmy na nowo przemyśleli to, co uważamy za wartościowe lub „aktualne” w kontekście kulturowym i społecznym. Przypominają nam, że postęp czasami wymaga czekania, aż percepcja nadrobi zaległości, podkreślając trwałe dziedzictwo prawdziwej oryginalności.