Gdybym był jednym z trzech realnych kandydatów na prezydenta, wątpię, czy byłbym zbyt załamany faktem, że ktoś zagląda do moich akt paszportowych. No, patrz, powiedziałbym. To zdjęcie paszportowe, którego nie chciałbym, żeby ktokolwiek dostał w swoje ręce.
(If I were one of the three viable presidential candidates, I doubt I'd be too broken up about someone looking into my passport file. Go ahead look, I'd say. It's the passport photo I wouldn't want anyone getting his hands on.)
Cytat ten podkreśla często pomijaną bezbronność osób publicznych w obliczu kontroli politycznej. W żartobliwy sposób sugeruje, że chociaż kontrole rządowe mogą obejmować kontrolę danych osobowych, prawdziwym problemem jest prywatny wizerunek danej osoby, symbolizowany przez zdjęcie paszportowe. Odzwierciedla to szersze tematy prywatności, bezbronności i ludzkiej strony osobistości politycznych poza fasadami publicznymi. Wskazuje to również na paradoks przejrzystości – choć kandydaci mogą spodziewać się kontroli, pewne aspekty, które woleliby ukryć, pozostają drażliwe i prywatne.